Korzystając z dnia wolnego urządziłam sobie małą wycieczkę krajoznawczą po Hanoi;) A tak poważnie, chciałam sprawdzić, gdzie mieści się studio nagraniowe telewizji, żeby jutro rano nie błądzić. Trochę od centrum miasta, a już ma się wrażenie, jakby było się na wsi a nie w mieście.
Zastosowałam nową metodę z cyklu "co zrobić, żeby nikt cię nie zaczepiał na ulicy" - tym razem mp-saam w dłoń, słuchawki w uszy i nie słyszymy żadnych zaczepek (szczególnie ważne gdy podróżuje się samemu, wtedy ich częstowtliwość jest znacznie większa). Metoda nie w 100% skuteczna - przypadek nr 1: na przystanku, kiedy czekałam na przesiadkę, starszy pan po zwyczajowym pytaniu skąd jestem zadał drugie, równie powszechne "A w Polsce mówi się po rosyjsku?". Niestety przyjechał mój autobus i nie zdążyłam panu wyjaśnić tej kwestii, więc dalej bedzie żył w przekonaniu, że my po rosyjsku mówimy. Przypadek nr 2: na ulicy prowadzącej do studia (bo od przystanku jest jeszcze spory kawałek do przejścia). Pan mocno zdziwiony moim ponad przeciętnym wzrostem;) Koniecznie chciał wiedzieć, ile tego wzrostu mam. Potem jak wracałam na przystanek zapraszał mnie na jedzenie, ale uprzejmie odmówiłam;)
A wracając do tematu autobusów - kilka rzeczy, które warto wiedzieć zanim się do owego autobusu wsiądzie:
-nie da rady przejechać się na gapę - pan bileter, znajdujący się w każdym autobusie, jest czujny i żadnego pasażera nie pominie, chodźby nie wiem jaki był ścisk:) Od poniedziałku jestem szczęśliwą posiadaczką biletu miesięcznego - jak się panowi bileterzy dziwią widząc "białą" z miesięcznym;P
-panowie bileterzy są różni - jedni z rodzaju "to mój autobus i ja w nim rządzę" rozstawiają biednych pasażerów po kątach, inni są nawet całkiem sympatyczni
-wsiadanie i wysiadanie - wbrew pozorom czynności wcale nie takie proste jakby mogło się wydawać. Proponuję potrenować wsiadanie i wysiadanie w biegu, bo wielu kierowców nie ma zwyczaju się zatrzymywać - nieznacznie tylko zwalniają przy przystanku. Zachowajmy przy tym porządek - wsiadamy przodem, wysiadamy tyłem.
-kierowca też człowiek - czasem jest głodny, czasem chce mu się pić, nie dziwmy się więc, kiedy zatrzyma się na środku drogi, żeby od pani siedzącej na ulicy kupić szklaneczkę zielonej herbaty z lodem tudzież pyszną bułeczkę z jajkiem;)
Jutro moje pierwsze nagranie w telewizji - proszę za mnie trzymać kciuki, żebym przypadkiem nie przyniosła nam wstydu;)