|
Blog > Komentarze do wpisu
Barszcz ukraiński, czyli Wigilia nr 2
Dzięki uprzejmości naszego pana konsula (a także dzięki jego zaangażowaniu i cierpliwości) mieliśmy możliwość chociaż na chwilę oderwać się od wietnamskiej rzeczywistości i spędzić ten ważny wieczór w miłym gronie tworząc w ten sposób namiastkę rodzinnej atmosfery:) Było polsko-ukraińskie jedzenie (coś w sam raz dla biednych studentek na obczyźnie;P), było dzielenie się opłatkiem, śpiewanie kolęd, przyszedł nawet Święty Mikołaj! Załapaliśmy się też na świąteczne występy:
To nasz prezent - Św. Mikołaj najwidoczniej stwierdził, że w tym roku byłyśmy grzeczne;) poniedziałek, 05 stycznia 2009, gamrai
|